Tak się jakoś złożyło, że w toalecie, w muszli pojawił się kamień. Tam w środku, gdzie jest woda. Już dawno temu. Różne środki do czyszczenia stosowałem - i te dedykowane do mycia toalet, i ogólne do czyszczenia łazienek - bez efektu. Zacząłem kombinować - proszek do prania, kret do udrażniania rur - bez efektu. Coś mi się skojarzyło, że dobre są tabletki do zmywarek, ale (nie)stety nie pamiętałem, żeby przywieźć, a zmywarki nie mam w domu.

Ostatecznie dziś pogooglałem chwilę i ku memu zdziwieniu polecanym środkiem jest... cola. Podobno wystarczy wlać, zostawić na parę godzin (na noc), wyszorować, spłukać... Po chwili namysłu stwierdziłem, że skoro chodzi o to, że kwas w coli rozpuszcza kamień, to ocet też się nada. Poszedłem do sklepu, kupiłem ocet za 1,2 zł (i colę 2l za 2,5 zł - na wszelki wypadek). Wlałem połowę butelki octu, odczekałem godzinkę (dłużej się nie dało czekać, z muszli jednak korzystamy) - szczotka do szorowania w ruch i... Jest po prostu czyściutki, zero kamienia. :-)

No to teraz mam czystą muszlę, 2l badziewnej coli, którą strach pić, bo to środek żrący i doświadczenie, że w internecie jest absolutnie wszystko, łącznie z filmami instruktażowymi jak czyścić toaletę oraz jak czyścić toaletę przy użyciu coli.

UPDATE: W sumie, to chyba zarówno colę jak i ocet można zaliczyć do środków ekologicznych? Zwł., że jutro mam plan wypróbować ocet jako środek czyszczący na kabinie prysznicowej...

Komentarze do wpisu "Usuwanie kamienia z muszli za 60 gr.":

1. Dodek napisał(a):
08 lutego 2009, 20:12:08

A na grzyba coś znasz? :)

2. Wojtek napisał(a):
08 lutego 2009, 20:35:14

@ Dodek

Nie polecam domowych sposobów, lepiej zgłoś się do wenerologa.
BP, MSPNAC

3. Zal napisał(a):
08 lutego 2009, 20:53:08

Cola przydaje się do srebrnej zastawy ;p

4. rozie napisał(a):
08 lutego 2009, 20:58:04

Zal: Nie posiadam i nie zanosi się, bym w najbliższym czasie posiadał. Zresztą, po co? Tylko gości pilnować trzeba. ;-)

5. Kasia napisał(a):
08 lutego 2009, 21:30:21

ja podziała na kabinie prysznicowej – daj znać. może zmierzę się z zaciekami na wannie;)

6. Livio napisał(a):
08 lutego 2009, 22:07:55

Jestem pod wrażeniem :D .

7. vulpi napisał(a):
08 lutego 2009, 22:54:20

Ocet zżera nie tylko kamień, ale bardzo drobną (wręcz molekularną) warstewkę tego na czym ten kamień jest. Nie zdziw się, jak okaże się, że nagle twój kibelek szybciej będzie miał kamień :) Na obżartych miejscach łatwiej o nalot. Dlatego nie powinno się też stosować mleczek do szorowania i czyszczenia :)

Ehhh co te studia chemiczne ze mną zrobiły :P

8. Kasia napisał(a):
08 lutego 2009, 22:55:28

fakt – mi wyżarło dno wanny, nie da się siedzieć bez maty… szukam teraz jakiegoś sprayu do ponownego wygładzenia. są takie?;)

9. vulpi napisał(a):
08 lutego 2009, 22:57:00

Kasiu! Wannę robi się z laminatów :) To połączenie włókna szklanego i żywicy poliestrowej, pokryte powłoczką (ale nie wiem z czego) :) Na pewno taki spray znajdziesz :)

10. Kasia napisał(a):
08 lutego 2009, 22:58:03

muszę tylko o tym pamiętać, bo ciągle zapominam;)

11. Caladan napisał(a):
08 lutego 2009, 23:30:05

Dobry lifehack :)

12. Chris Trynkiewicz napisał(a):
09 lutego 2009, 01:14:37

Gdzie tu 60gr? :P

13. lambchop napisał(a):
09 lutego 2009, 01:44:38

A ja się pytam: gdzie kupiłeś 2l coli za 2,5? Chyba, że jakąś biedronko-colę bo jak c-c to to jakaś super promocja!
Ja do klopcia używam domestosa i jakoś daję radę. Zazwyczaj zapuszczam na noc, żeby miał czas na działanie.

14. rozie napisał(a):
09 lutego 2009, 07:38:11

(Komentarz zmodyfikowany 09.02.2009 o 07:41)

vulpi: Bez obaw. Po pierwsze, ceramika powinna być odporna na takie substancje (a nawet gorsze – patrz kret), po drugie, jak się czyści na bieżąco, to taka kuracja potrzebna jest bardzo rzadko (stawiam, że góra raz na kwartał). Po trzecie, to zwykłe środki do szorowania też są żrące i po latach ich stosowania nie widzę ww. efektu.

Wanny starej daty były emaliowane po prostu. ;)

Chris Trynkiewicz: Butelka octu to 1,2 zł (dobra, dokładnie to 1,19 zł). Zużyłem pół butelki, stąd 60 gr.

lambchop: W Netto – cola Winners się to nazywa, dostępna tylko w Netto, jest na stronie w oferta > tylko w netto. Była jeszcze tańsza jakaś (3l za ~2,2 zł, ale stwierdziłem, że to może nawet do muszli się nie nadać ;–)). Na noc nie próbowałem zapuszczać bardziej agresywnych środków – myślę, że pół godziny to maks. I w sumie problem był tylko w jednym punkcie – w rogu, na granicy linii wody – w pozostałych szło doczyścić (chociaż więcej szorowania). Poza tym, na filmie instruktażowym też nie używali C-C.

15. pp napisał(a):
09 lutego 2009, 13:56:14

Kamień w czajniku można usuwać tabletkami do czyszczenia protez zębowych „z siłą wodospadu” ;) Może pomoże na kibelek? :)

16. rozie napisał(a):
09 lutego 2009, 18:59:11

Kasia: Hmm, testowałem. Co prawda bez głównej zalety, czyli długotrwałego działania (kwestia powierzchni), ale kamień i osad z mydła usuwa sprawnie. Rzekłbym, że lepiej niż dotychczasowy płyn. Niestety, śmierdzi i z pozostałymi rzeczami radzi sobie… tak sobie, więc bez rewelacji. Może co drugi raz się nada… Co do zacieku na wannie, to proponuję zwilżyć papier toaletowy octem i położyć na zacieku – dzięki temu powinien się utrzymać dłużej.

pp: To też czytałem. Chyba pomyliłem tabletki do zmywarki z tymi do protez. Tak czy inaczej nie testowałem. ;-)

17. luklok napisał(a):
12 maja 2009, 16:31:19

Witam!Wynajmuje mieszkanie iniedawno dopatrzalem sie takiego kamienia jak na niejednym polu..!Jest wielki i straszny nic niepomaga , hyba trzeba będzie kupic nowego klopa..

18. linka napisał(a):
26 czerwca 2009, 10:27:57

Właśnie czegoś takiego szukałam, może to w końcu rozwiąże mój problem z usuwaniem kamienia, zwłaszcza, że skorzystam jeszcze z fajnej porady, którą znalazłam na http://kobieta.netbird.pl/a/323/7006,1 bo wydaje się skuteczna. Trzymajcie mocno kciuki żeby się udało.

19. Pomiędzy bitami napisał(a):
29 października 2009, 08:12:21

Skład Kreta, usuwanie kamienia i inne domowe tematy.

Magii tam żadnej nie ma - Kret to po prostu wodorotlenek sodu NaOH w różnym - zależnym od producenta - stężeniu. Dodatkowo są tam granulki aluminium w sumie nie są krytyczne, ale wspomagają reakcję . Bardziej zainteresowanych odsyłam d[...]

20. Piotr napisał(a):
07 sierpnia 2010, 15:30:43

Polemizowałbym z opinią, że Coca Cola jest "środkiem" ekologicznym. Ten płyn z pewnością nie jest ekologiczny!!!

21. rozie napisał(a):
07 sierpnia 2010, 15:50:31

@Piotr: Zdefiniuj ekologiczny? Bo zaraz dojdziemy, że żaden (kupny) środek nie jest ekologiczny - każdy zaburza równowagę środowiska. Natomiast jeśli miałbym wlać do jeziora porcję coli służącą do wyczyszczenia muszli lub porcję dedykowanego środka - wybrałbym colę.

Z powodu spamu nowe komentarze zablokowane. Jeśli koniecznie chcesz coś przekazać, użyj działu kontakt na nowym blogu