Enough is enough.
03 lipca, 2009
Ostatnimi czasy czytam - po raz kolejny, tym razem w oryginale - Free as in Freedom. Co to ma wspólnego z Joggerem? Wbrew pozorom wiele.
Różowy blog
Ostatnimi czasy czytam - po raz kolejny, tym razem w oryginale - Free as in Freedom. Co to ma wspólnego z Joggerem? Wbrew pozorom wiele.
Co bystrzejsi zapewne zauważyli, że zmienił się adres, po którym kierują na bloga. Obecnie jest to rozie.blogdns.net. Ostatecznie stwierdziłem, że taki webredirect wystarczy, nie ma sensu kupować domeny (tzn. ta kwestia pozostaje otwarta). Czytelników proszę o zbookmarkowanie nowego adresu. RSSy też działają, więc zachęcam do zmianach w czytnikach RSS.
Tak sobie myślałem, że czytanie na urządzeniach mobilnych wymarło, ale jak pokazuje wpis o eBook readerze - niezupełnie. Osobiście preferuję rozwiązania oparte o telefon komórkowy - nosi się go zawsze przy sobie, nie jest to dodatkowe urządzenie które trzeba kupić, nosić, skonfigurować, a technika poszła na tyle do przodu, że można mieć przy niewielkim nakładzie nawet 2 GB dostępnej pamięci flash, co pozwala na przechowywanie monstrualnych ilości ebooków. Oczywiście telefon jako urządzenie do czytania książek ma swoje minusy - przede wszystkim niewielki ekran, no ale tego nie przeskoczymy - coś za coś. Problemem pozostaje jedynie aplikacja.
Niedawno Zal ładnie pisał o kompresji i szyfrowaniu realizowanymi via system plików, ale jak wynikło podczas dyskusji, szyfrowanie całego systemu plików może być kłopotliwe, jeśli z systemu korzysta kilku użytkowników. Oczywiście wszystko da się obejść, więc teraz szybki sposób na wprowadzenie szyfrowania dla wielu użytkowników - per user.
Korzystając z oczekiwania przy porannej kawce na to, co pokaże Opera (pomyliłem się, nie zrobili Turbo mode dla każdego i przetwarzania po stronie klienta, oraz dystrybucji opartej o P2P, tylko połączenie clienta z serwerem o nazwie Opera Unite - też ciekawe), poprzeglądałem RSSy i znalazłem świetne narzędzie do analizy potencjalnych problemów z siecią.
Widzę, że nie tylko ja się zainteresowałem AdTaily, a korzystając z okazji, że mamy wpis Piotra traktujący o statystykach i AdTaily, to można się porównać, a przy okazji porównać systemy reklam na blogach.
Wczoraj dostałem kolejnego (drugiego w historii) niezamówionego SMSa od Plusa(?). Tym razem dotyczy wyborów. Bardzo namawiają do głosowania:
Co takiego umie WolframAlpha, czego nie umie Google? Z przydatnych rzeczy, które dziś znalazłem: potrafi sugerować kolejne wyrazy ciągu arytmetycznego lub geometrycznego. Przykładowo wpisujemy 1,6,11,16,21,26,... i podaje nam możliwą kontynuację. Podobnie po wpisaniu 2,4,8,16,32,... - dostaniemy wykres funkcji, możliwy wzór ogólny, możliwą kontynuację... Wszystko, co geekom do szczęścia potrzebne.
A Google? AFAIK nie umie tak. Chyba, że się mylę, to sprostujcie. TIA
Serwer, na którym stoi Jogger został wyposażony w zabezpieczenie przeciwko skanowaniu portów. Polegało ono na tym, że po próbie połączenia na nietypowy port (np. 89), IP użytkownika było blokowane. Na wszystkich portach. Trwale, tj. do kontaktu z administratorem.
Zbliżają się wybory. Reklam na ulicach masa już od jakiegoś czasu, zaczęła się także ofensywa w radio. Słowa "Polska", "zagrożenie", "lider", "naród", "interes, "Europa", "głos", "decyzja" i "obywatel" odmieniane na wszelkie sposoby. Ze wzniosłym - w zamierzeniu - podkładem muzycznym. A tymczasem głosować zamierza - jeśli dobrze słyszałem wczoraj - jakieś 13% uprawnionych. Czemu?
...jeśli abonament RTV zostanie zlikwidowany. Takie słowa można było usłyszeć m.in. w Trójce. No to teraz zobaczymy, czy faktycznie nie będzie, bo Sejm uchwalił ustawę znoszącą abonament od przyszłego roku. I dobrze IMHO.
Zapomniałem napisać o tor w poprzednim wpisie o tunelach, więc teraz nadrobię. W sumie nietypowo, bo odpalając węzeł tora i opisując jego konfigurację. A sam tor to chyba jeden z prostszych i łatwiejszych w użyciu tuneli.
Sporo niedawno było słychać o pakietach internetowych, czyli ograniczaniu dostępu użytkownika do wybranych rejonów/usług sieci. Zależność od widzimisię ISP w pewnych kwestiach jest faktem. Ot choćby TPSA, która postanowiła wyciąć IRC (a poleciało jeszcze parę usług).
Regulacje prawne nie rozwiązują problemu - po pierwsze, niekoniecznie będą chronić użytkownika, po drugie, będą trudne do wyegzekwowania przy odrobinie złej woli ze strony ISP. Co zatem mogą zrobić użytkownicy, aby zachować wolność i niezależność od dyktatury warunków i cenzury państwa i ISP? Wziąć sprawy w swoje ręce.
Jakiś czas temu wspominałem, że dla wersji kernela 2.6.27 występują problemy z kompilacją, mimo czystego nakładania patcha badram. Znalazło się rozwiązanie.
Od kiedy tylko usłyszałem o projekcie kusiło mnie przetestowanie apt-p2p, czyli demona, który pozwala aptowi (i pochodnym) pobierać (i udostępniać) pakiety za pomocą p2p (pochodna protokołu bittorrent w tym przypadku). Wtedy na przeszkodzie stanęły zależności (a na domowym routerku chciałem mieć czystego Etch). Korzystając z chwili czasu wolnego, przyjrzałem się bliżej temu narzędziu.